18 stycznia 2012

Tree Of Heaven

To jedna z dram, która naprawdę mocno wbiła mi się do głowy. Akcja jest wzruszająca do tego stopnia, że każdy odcinek kończyłam zapłakana, a jak by tego było mało niekiedy z bolącym brzuchem... Na dodatek ta miłosna historia wcale nie kończy się happy end'em. Powiedziała bym, że wręcz tragicznie.. I choć uwielbiam nietypowe zakończenia, to z tym nie mogę się pogodzić... Polecam każdej romantycznej duszy! :)


Opis: Hana to miła nastolatka, która w wieku 8 lat straciła ojca... Jednak po pewnym czasie jej matka ponownie wyszła za mąż. Tym sposobem Hana zyskuje nowego tatę (koreańczyka) oraz brata - Yoon Suh'a, który z kolei w wieku 10 lat stracił matkę i od tamtej pory zamknął się w sobie (nie odzywa się). Dziewczyna chce nawiązać z nim kontakt, jednak chłopak jej na to nie pozwala; odtrąca za każdym razem. Kiedy ich rodzice chcę wyjechać na miesiąc miodowy, matka Hany zostawia zajazd jak i dzieci pod opieką siostry zmarłego męża. Ma ona zarządzać interesem do ich powrotu. Jednak kobieta ma nieco inne plany! Po wyjeździe nowożeńców, razem ze swoją córką chce sprzedać dom by spłacić swoje długi hazardowe oraz zapewnić lepszą przyszłość Mayi. Do tego znęca się nad Haną - bije, upokarza i zmusza do pracy przy zajeździe. Na szczęście dziewczyna odnajduje pocieszenie w bracie, który podczas swoich 20 urodzin odzywa się do niej po raz pierwszy. Obiecuje, że nigdy jej nie opuści i będzie się o nią troszczył. Jest wdzięczny za okazaną dobroć i wsparcie z jej strony. Rodzeństwo od tej pory dogaduje się coraz lepiej, jednak po pewnym czasie dochodzą do wniosku, że łączy ich nieco mocniejsza więź... Hana obawia się tego uczucia, nienawidzi siebie za to co dzieje się w jej sercu i pomimo wielu próśb brata mówi, że zamierza wyjechać do Tokyo razem z Fujiwara Ryu, który także darzy ją miłością. Chłopak nie może znieść tej myśli i postanawia zniknąć z życia siostry. Tak też się dzieje. Mijają dwa lata, jednak Hana nie może zapomnieć o Yoon Suh'u, ma rozdarte serce. Jednak nie ma pojęcia, że tak naprawdę Yoon Suh wcale nie złamał danej jej obietnicy, wiąż ją ochrania. Jak? I czy spotkają się ponownie po tak długim czasie? To musicie zobaczyć same! 

"Póki nogom jest zimno, sercu jest ciepło"
Ten cytat jest głęboki, zrozumiały jedynie po obejrzeniu powyższej dramy.

A dla zaciekawionych polecam filmik (historia w skrócie);


Cast: Lee Wan, Park Shin Hye, Asami Reina, Uchida Asahi

10 komentarzy:

  1. Ja tez wole nietypowe zakończenia! ;d

    OdpowiedzUsuń
  2. uwielbiam wyciskacze łez, muszę obejrzeć w weekend :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ciekawie sie zapowiada ;))

    OdpowiedzUsuń
  4. to już wiem co dzisiaj obejrzę :)
    Film teshi no koi , który mi poleciłaś był świetny;) .

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie znoszę romansideł. Ale jak kończy się źle, to warto obejrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie lubię głównie dlatego, bo wszystko się tak dobrze kończy, co jest tak obrzydliwie przewidywalne. A jak tu nie ma happy endu, to jest jakieś urozmaicenie i może mi się spodoba. Zawsze można spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  7. To amerykanie mają takie skłonności do tego, że może być i beznadziejna sytuacja w filmie, a i tak jakimś cudem się dobrze kończy. Oni nie potrafią ranić swoich bohaterów ;D Dla większej niespodzianki nie czytałam tego opisu co tam dodałaś. Wybacz, że nie przeczytałam całego Twojego posta, ale wolę takie streszczenia i recenzje czytać po obejrzeniu.

    OdpowiedzUsuń
  8. I chyba ja je też bardzo polubię :)

    OdpowiedzUsuń