20 czerwca 2016

Oh My Venus

Kolejna drama. Padło na Oh My Venus. Tym razem ponownie skusił mnie plakat - cukierkowe kolory i uśmiechnięta twarz Shin Min Ah. Oglądałam z nią w roli głównej już jedną dramę (My girlfriend is a gumicho) w której bardzo spodobała mi się jej pozytywna energia!

To kolejna drama jaką oglądam, w której wątkiem głównym jest temat otyłości i zrzucania wagi. Takie podejście do treningów i samozaparcie nie jest częste i za to podziwiam postać Kang Joo Eun. Fakt, iż spotkała znanego trenera tylko utwierdza ją w tym przekonaniu, iż zdrowe odżywianie i bycie w formie to recepta na nowy start!  


- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
Fabuła: Kang Joo Eun, to 32-letnia prawniczka, która w ostatnich latach bardzo się zaniedbała. Przytyła i nie przypomina siebie sprzed lat, gdy była uważana za najpięknięszą "Venus" z Daegu. Dodatkowo po 15 latach związku zrywa z nią jej chłopak, Im Woo Shik. Tuż po tym zdarzeniu zostaje wysłana do USA. Gdy wraca, to w samolocie w niezbyt sprzyjających okolicznościach poznaje Kim Young Ho - lekarza, który ratuje jej życie. Kobieta nie ma pojęcia, iż mężczyzna jest bardzo znanym trenerem personalnym, działającym pod pseudonimem John Kim. Dzięki jego metodom wiele znanych przed laty kobiet wraca do wspaniałej formy. Kobieta po powrocie do Korei odnajduje mężczyznę i po paru nieporozumieniach ten postanawia jej pomóc. Z czasem dieta i ćwiczenia zaczną przynosić efekty, a Young Ho zauważy, że Joo Eun powoli wkrada się do jego serca... Ponadto kobieta będzie musiała zmierzyć się z "duchami przeszłości" w postaci jej byłej przyjaciółki, Oh Soo Jin, która nie dość, że została jej szefową, to na dodatek jest... nową dziewczyną Woo Shik. Sam Woo Shik nie pozostanie obojętny na powrót Joo Eun do wyglądu sprzed lat...
- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz