20 czerwca 2019

About Time

Pojawiła się nowość i wiele rekomendacji. Twarze tej dramy też są mi znane, dlatego nie mogłam sobie jej odpuścić. Angielska nazwa 'About Time' głównie kojarzyła mi się dotychczas z amerykańskim filmem, w którym czas też grał ważną rolę. W przypadku koreańskiego serialu, skupiono się na głównej bohaterce i to jej dopisano magiczną umiejętność widzenia zegara (odmierzającego ilość lat, dni i godzin co do sekundy) na ludzkim ciele, który szacował czas życia danej osoby. I jak tu polubić taki dar? Ktoś może mieć ochotę wiedzieć kiedy umrze, ale Michaela traktowała to jak przekleństwo. I wcale się jej nie dziwię. Pewnego dnia zobaczyła swój własny zegar i tu akcja nabrała tępa.


Zastanawiając się nad tym porządniej, co byś zrobił wiedząc, że został ci np miesiąc życia, a ty mając dwadzieścia parę lat nie spełniłeś jeszcze swoich największych pragnień? Czas kurczy się, a człowiek wpada w desperację. Michaela co więcej poznała miłość życia, a uczucie jakie rośnie między tą parą sprawia, że czas głównej bohaterki staje w miejscu, a czasami nawet się ładuje, zaś czas jej ukochanego Do-Ha zaczyna się kurczyć. Obłęd z miodem i orzeszkami. Aż sama wewnętrznie czułam jej stres i czekałam na rozwój wypadków, które zmieniały się z odcinka na odcinek. Poza ogólną akcją drama skupia się na marzeniu Michaeli o zostaniu aktorką musicalową, więc nie zabrakło tam pięknych wstawek muzycznych, co bardzo lubię i co dodało dramie uroku. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz