Ponownie mogę przeżyć coś po raz pierwszy i tak oto obejrzałam całą serię dramy bazującej na dynastii Joseon. Od jakiegoś czasu zanosiłam się z zamiarem obejrzenia jakiejś dramy historycznej i tak oto pojawiła się Moonlight Drawn By Clouds. Widząc, że pierwszoplanową rolę gra Park Bo Gum, prowadzący Music Bank, moja ciekawość wzrosła o kolejne 50%. Przyznaję, że jego postać była bardzo ujmująca i na sam jego widok buzia się cieszyła od ucha do ucha. Jest kolejnym przykładem, że marzenia o takim mężczyźnie jak z bajki przybierają na sile.

Historia sama w sobie była dobrze skonstruowana, a Kim
Ju Jung mimo młodego wieku doskonale wpasowała się w rolę młodego
chłopaka. Warto również wspomnieć o postaciach pobocznych w których
wcielili się Jin Young i Kwak Dong Yeon. Rodzi nam się przepiękny
bromance! Końcówka serii była dla mnie mega zaskoczeniem i mowa tu o 2
ost odcinkach w których płakałam jak głupia. A to tylko dowód na to, że
drama była świetna.
- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
Fabuła: Czy przebranie może stanąć na przeszkodzie prawdziwej miłości? Hong Ra
On jest młodą kobietą, która w przebraniu mężczyzny doradza i pomaga
nieszczęśliwie zakochanym. Pewien napisany w imieniu klienta list
sprawia, że poznaje księcia Lee Yeong. Jednak oboje nie znają swoich
prawdziwych tożsamości. Niedługo po tym, sprzedana przez lichwiarzy Ra
On trafia do pałacu jako eunuch - tam też ponownie spotyka Lee Yeong.
- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
Ja, fanka soundtracków, nie mogę pominąć utworów w tej dramie. A było w czym przebierać. Because I Miss You był moim ulubionym, jednak reszta również wpada w ucho.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz